Do tej pory WARSZAWA W BUDOWIE zajmowała się architekturą i jej twórcami, reklamą w przestrzeni publicznej i procesami partycypacyjnymi. Teraz czas na artystów.
Warszawa 2014 roku jest centrum życia artystycznego Polski. To tutaj swoje siedziby mają najważniejsze instytucje kultury, galerie komercyjne i redakcje magazynów kulturalnych. Każdego miesiąca otwiera się kilkanaście wystaw, odbywają się prezentacje książek, performanse, dyskusje i pokazy filmów. Również za sprawą symbolicznych realizacji w przestrzeni publicznej (Pozdrowienia z Alei Jerozolimskich Joanny Rajkowskiej, Tęcza Julity Wójcik) warszawska sztuka pojawia się na pierwszych stronach gazet, a mieszkańcy stolicy mają wyrobione zdanie na jej temat.
Również sami twórcy przez swój styl życia wyznaczają trendy, które po pewnym czasie stają się obowiązujące i typowe dla społeczeństwa lub niektórych jego grup. Artyści oraz ich sztuka odgrywają więc ważną rolę w procesach emancypacyjnych.
WWB od początku była festiwalem opisującym miasto. W tym roku opowiedzą o nim artyści sztuk wizualnych, których rola w tworzeniu Warszawy jest ciągle niedoceniana. To oni byli często prekursorami nowego miejskiego życia, które dzisiaj stanowi o atrakcyjności stolicy.
Dziś artyści prowadzą dyskusję nad włączeniem ich w powszechny system ubezpieczeń społecznych. Osoby, które przez wiele lat tworzyły kulturę, nie mogą z powodów ekonomicznych przejść na emeryturę. Są zmuszeni do wykonywania innych zajęć, które zapewniają im ubezpieczenie zdrowotne i minimalne składki emerytalne. W dobie powszechnego braku stabilności artyści po raz kolejny przecierają szlaki dla innych grup społecznych, które za chwilę mogą znaleźć się w podobnej sytuacji.
Niepokojącym aspektem działalności części artystów jest ich bezkrytyczny udział w procesach wolnorynkowych. Choć Warszawa nie stała się jeszcze miastem, gdzie gentryfikacja realnie pogarsza warunki życia społeczności wykluczonych, jest niemal pewne, że stanie się tak w nieodległej przyszłości. Rola twórców w tych procesach jest często niejednoznaczna i powinna być przedmiotem uwagi i krytyki.